top of page
pattern-2965760_960_720_edited.png

OCALIĆ OD ZAPOMNIENIA
 

Kostomłoty to owoc wielkiego dzieła, jakim była Neounia, kościelna rzeczyiwstość, mająca swego biskupa, Seminarium Duchowne w Dubnie,  rzeszę kapłanów diecezjalnych i zakonnych, klasztory i bractwa cerkiewne, dzieła charytatywne, czasopisma, kongresy, zjazdy i rekolekcje. Jednym słowem zorganizowana społeczność Kościoła Katolickiego o własnym obrządku. Dziś, zrządzeniem historii Kostomłoty stały się depozytariuszem i kustoszem tego wielkiego dziedzictwa.
Chcemy je przybliżać, choćby w formie przywoływania tego, co zachowało się w piśmie i ludzkiej pamięci.


Początki parafi neounickiej w Kostomłotach na podstawie opracowania Dr Andrzeja Tłomackiego:

 

" Jedyna na terenie Polski funkcjonująca parafia neounicka w Kostomłotach została erygowana w oparciu o dekret biskupi z 31 stycznia 1927r. Dekret głosił:  „dla  prawidłowego  unormowania  życia  religijnego  wiernych  obrząd- ku wschodnio-słowianskiogo, po pilnym rozpatrzeniu sprawy i wysłuchaniu zainte- resowanych osób, zgodnie z Kan. 1416 Prawa Kanonicznego, niniejszym Dekretem Naszym, na mocy szczegÓlnych władz otrzymanych od Stolicy Apos tolskiej, w myśl sw. św. Kanonów [...], p rzyvvracamy, a raczej erygujemy i za łaką ogłaszamy od dnia dzisiejszego to jest 31 stycznia 1927 roku parafję obrządku wschodnie-słowiańskiego przy kościele  pod  wezwaniem  św. Nicefora²  w  Kostomlotacli,  dekanatti bialskiego, zaliczając do parafii wioski wchodzące dotychczas do parafii Zabłocir obrządku wschodnio-słowaiańskiego, a mianowicie Kostomłoty, Okczyn, Kopytów, Kąty, Kożanówka, Dobratycze, Kołpin, Ogrodniki (...)

Jednocześnie, zgodnie z przepisami paiistwowymi, ogłaszamy, że proboszcz obrządku wsch-slow. par. Kostomłoty jest  urzędnikiem  stanu  cywilnego  dla  wiernych tejże parafii od dały wyżej podanej, przy czym polecamy temuź Ks. Proboszczowi, aby się ściśle stosował do wszystkich przepisów, jakie zostały lub będą w przyszłości wydane odnośnie do akt stanu cywilnego. [...] Dekret niniejszy w 4 identycznych egzemplarzach sporządzony wydajemy za Naszą pieczęcią  i  podpisem,  z  tym,  zeby jeden egzemplarz przechowywany był w aktach Kurii Naszej Diecezjalnej, drugi — w aktach miejscowego dziekana, trzeci w aktach parafii Kostomłoty, czwarty — w aktach parafii Zabłocie”.
Przytoczony dekret był wydany w odpowiedzi  na  usilne  prośby  kilkudzie- sięciu mieszkańcć›w Kostomłot o przywrócenie w ich wsi parafii  unickiej.  Kostomło-cianie pisali: „My, niżej podpisani, pragniemy zjednoczyć się z powszechnym (kato- lickim) Kościolem wschodnio-slowiańskiego obrządku na prawach jedności wiary z apostolskim zachowaniem naszych obrzędÓw przyjętych przez Kościćół wschodni.  W czasie pierwszej  wojny światowej zachowała siq na całą gminę tylko cerkiew w  Kostomłotach; a równiez  cerkiowne wyposażenie i księgi liłurgiczne tez zachowały się (częściowo brakuje). Dach cerkwi jest stary, koniecznie trzeba go wymienić, bo bez remontu  dach i sufit w cerkwi mogą  się zawalić; drzwi i okna są  zgniłe i też wymagają remontu. Budynki parafialne też zostały zrujnowane w czasie wojny  i  wymagają równiez  kapitalnego  remontu;  w  miarę  możliwości  będziemy   doprowadzać  wszystko do należytego porządku; prosimy  tez o pomoc  Waszej Ekscelencji.  [ ...]
Od 1918 roku po naszym powrocie w rodzinne strony nie spełniamy obrzę- dów cerkiewnych, pogrzebów, itd. bo cerkiew zamknięta i brak kapłana; wszystko to dokonuje s iq bez zadnych rejestracji  jw  ksiqgach parafialnychJ.
Zupełnie nie słyszymy nabozeństwa, dzieci nasze rosną bez religii, one dzi- czeją, nie umieją się nawet przeżegnać i jeśli tak będzie dalej, nastanie chaos bezbożnictwa, baptyzm  szerzy się w parafii, po wioskach; wszystko to nie wychodzi na ko rzyść naszego państtwa. Mając swoją świątynię na miejscu i ziemię, musimy latać po obcych polskich parafiach za Bugiem, co stawia nas w bardzo trudnej sytuacji.

W wyniku wyżej przedstawionych  spraw gorąco prosimy Waszą  Ekscelencję by nie zignorwał naszej prośby otworzył nam cerkiew w Kostomłotach i naznaczył kapłana jak najszybciej.
Pierwszym  neounickim  proboszczem  w  Kostomłotacli  był  były  duclhowny prawosławny  ks.  Eugeniusz  Różycki.  Należy  jednocześnie  zaznaczyć,  iż  duclhowny  w maju  1927 r. wrócił  na łono Kościoła prawosławnego.  Trwający  nieprzerwanie  od początku  1925 r. konflik  między prawosławnymi  a unitami wokół prawa  własności do cerkwi sprawił, iż dopiero 28 września 1928 r. oficjalnie oddano na własność miejscowym  neounitom  cerkiew  w  Kostomłołach. Do  tego  momentu  miejscowa  cerkiew była w posiadaniu  raz jednej raz drugiej grupy wyznawców.  Zależało to w głównej mierze  od  chwilowej  determinacji  działania  neouni tów  lub  też prawosławnych.  Na dzien  19  marca   1925  r.  w  Kostomlotach  było   159  prawosławnych   i  195 katolików chcących  powołania   unickiej  parafii.  Duża  liczba  wiernych,  jak  i  odległość  ponad  5 km  do najbliższej  cerkwi,  były  podstawowymi  argumentami  prawosławnych  prze- mawiającymi  na ich korzyść w walce o prawo posiadania w Kostomłotach cerkwi. Zgodnie z wyrokiem  Sądu Okręgowego w Białej  Podlaskiej  z 19 maja  1928 r. miejscowy  proboszcz   prawosławny,   ks.  Gawryluk,  zmuszony   został   do  opuszczenia   zabudowań plebani.  Dopiero  od jesieni  1928 r. całosć majątku  trwałego przeszła  faktycznie pod zarząd neounickicgo proboszcza. Tak niezmieniony  stan prawny trwał do końca 1939 r., kiedy  to do rewindykacyjnej  of ensywy przystąpili  miejscowi pprawosławni, wspierani  czynnie  przez  przybyłych   spoza  terenu  powiatu  bialskiego  Ukrainców,  nie zawsze  będących   wyznawcami   prawosławia."

Notka z czasopisma "Oriens" ;Warszawa 1.10.1938:

"Z Kostomłotów na Podlasiu otrzymu¬jemy wiadomości o ożywieniu się życia religijnego wśród tamtejszych unitów. Pasterzem ich jest od kilku miesięcy ks. Julian Gabrusiewicz, były wychowanek seminarium dubieńskiego. Od czasu jego przybycia na tę placówkę do 21. VIII. grono unitów powiększyło się o kilka nowych rodzin (ogółem o 52 osoby), przyjętych formalnie z prawosławia. Bractwo parafialne liczy 47 członków. Na remont plebanii wyasygnowała Kuria biskupia ponad 1000 zł. "

pattern-2965760_960_720_edited.png

Apostoł jedności Bp Henryk Przeździecki - promotor Neounii na Podlasiu

Jedność Kościoła i wszelkie dzieła jej służące to przedweszystkim powiew i działanie Ducha Bożego - Ducha Jedności. Tam gdzie jedność tam zawsze Bóg, gdzie podział, choćby tłumaczony teologicznie i kanonicznie tam zawsze dzieło diabła (dia-ballein znaczy „skierować w poprzek, przeciwstawić, poróżnić). Dzieło Neounii, nowego pojednania to najpierw dzieło Boże, ale tworzone rękami ludzi szczególnie otwartych na działanie Ducha Świętego. Ich sylwetki chcemy tu przypomnieć i uwiecznić.

Biskup Henryk Przeździecki



Urodził się 17 lutego 1873 w Warszawie. Biskup podlaski w latach 1918-1924, biskup siedlecki w latach 1924-1939
Henryk Przeździecki został wyświecony na księdza w 1895 roku. Początkowo był kapłanem archidiecezji warszawskiej. W latach 1897-1901 przebywał na studiach teologicznych w Akademii Duchownej w Petersburgu.
Po ukończeniu studiów od 1903 roku był wykładowcą w seminarium duchownym w Warszawie. W czasie I wojny światowej przebywał w Rzymie. W 1916 roku został wyznaczony delegatem episkopatu polskiego przy Stolicy Apostolskiej.
11 grudnia 1917 roku Henryk Przeździecki został wybrany kandydatem na biskupa ordynariusza wakującej od 1867 roku diecezji podlaskiej. 1 września 1918 roku otrzymał nominację na biskupa podlaskiego z siedzibą tymczasową w Siedlcach. 17 listopada 1918 roku otrzymał w Warszawie sakrę biskupią z rąk arcybiskupa Aleksandra Kakowskiego.


30 listopada 1918 objął rządy w diecezji. 5 stycznia 1919 roku odbył ingres do kościoła katedralnego w Janowie Podlaskim.Rozpoczął energiczną odbudowę struktur diecezjalnych oraz reformę administracyjną. Przywrócił kurię i sąd biskupi diecezji podlaskiej. W 1923 roku zwołał synod diecezjalny do Janowa Podlaskiego, podczas którego ułożono 266 statutów, w których zostało zamknięte całe życie religijne i prawne diecezji podlaskiej.

przezdz ofic.jpg



W 1919 roku powołał seminarium duchowne w Janowie Podlaskim. W 1923 roku założył Gimnazjum i Liceum Biskupie Świętej Rodziny w Siedlcach. Jego staraniem utworzono też Muzeum Diecezjalne.
W 1924 roku za zgodą papieża wyrażoną w buli Pro recto et utili przeniósł stolicę biskupią z Janowa Podlaskiego do Siedlec.
W tym też czasie poświecił się neounii. W 1923 roku udał się osobiście do Rzymu i spotkał z papieżem Piusem XI. W 1924 roku otrzymał instrukcję apostolską Zelum Amplitudinis i stał się pierwszym ordynariuszem dla Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Polsce. 

Po ustaniu działań wojennych bp H. Przeździecki we wskrzeszonej diecezji podlaskiej zarządził 11 grudnia 1918 r., aby proboszczowie i rektorzy natychmiast poświęcili zamknięte przez rząd carski kościoły i kaplice obu obrządków i aby rozpoczęli odprawiać w nich nabożeństwa, administrować sakramenty św. i głosić słowo Boże. Wszyscy księża otrzymali prawo poświęcania świątyń, a dziekani mieli obowiązek sporządzania inwentarza majątku poświęconych świątyń i przekazania ich proboszczom. Biskup osobiście udawał się do wielu świątyń, aby męczennikom za wiarę okazać uznanie i zachęcić do wstępowania w ślady ojców. 22 kwietnia 1920 r. wydał dekret modyfikujący uprzednie zarządzenie, by w sprawie poświęceń kościołów unickich zwracać się w każdym poszczególnym przypadku o pozwolenie na prawo rekoncyliacji kościołów. W tym czasie na terenie diecezji podlaskiej powstawały parafie katolickie dla wiernych obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Należeli do nich potomkowie dawnych unitów, których rząd carski przemocą przeciągnął na prawosławie.

Grupy unitów zgłaszały się do Pasterza diecezji z gorącym pragnieniem łączności z papieżem, ale z zachowaniem swego obrządku. Bp Przeździecki uważał za swój święty pasterski obowiązek uwzględnić ich pragnienia. W 1923 r. opracował plan wskrzeszenia dawnych parafii unickich pod jurysdykcją biskupa łacińskiego. Plan zatwierdzony został w Rzymie i rozszerzony na inne diecezje (dokonało się to 4 kwietnia 1925 r. dla diecezji: wileńskiej, mińskiej, lubelskiej i łuckiej). Ryt bizantyjsko-słowiański miał odtąd posługiwać się synodalnym obrządkiem rosyjskim z uwzględnieniem dogmatyki katolickiej; ta wersja rytu bizantyjskiego określana jest w Kościele katolickim jako recensio vulgata. W ekteniach wspominane jest imię papieża; zaś w Credo nie umieszcza się dodatku Filioque.

Zachowane zostały również  wschodnie tradycje odnoszące się do architektury cerkwi oraz stroju osób duchownych. Językiem liturgicznym utrzymano język cerkiewnosłowiański.

Instrukcja papieska Zelum Amplitudinis szczególnie podkreśliła wagę zachowania wschodnich tradycji religijnych bliskich ludności należącej do obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. W kontaktach duchownych z wiernymi oraz w kazaniach początkowo używany był jedynie język rosyjski, co wiązało się z narodowością pierwszych misjonarzy i konwertytów oraz z przekonaniem o powszechnej znajomości tego języka wśród wiernych. W miarę wzrostu liczby członków wspólnoty i księży w użycie zaczęły wchodzić również język ukraiński, język białoruski oraz język polski.
Na konferencji rzymskokatolickich biskupów diecezji kresowych z 9 listopada 1926 roku wydano szczególne zalecenie posługiwania się w homiliach i pracy misyjnej jedynie językiem używanym na co dzień przez daną społeczność. Wskazanie to potwierdziła w 1937 roku Kongregacja Kościołów Wschodnich.

Po II wojnie światowej w miejsce kalendarza juliańskiego w Kościele katolickim obrządku bizantyjsko-słowiańskiego wprowadzony został kalendarz gregoriański.

W diecezji podlaskiej pierwsze parafie unickie powstały w 1924 r. Do 1939 roku na terenie diecezji siedleckiej zorganizował 10 parafii neounickich w: Bublu Pawłowie, Dokudowie, Holi, Kodniu, Kostomłotach, Połoskach, Szóstce, Terespolu, Zabłociu i w Białej Podlaskiej. 

W  tej działalności Pasterz spotkał się z wieloma trudnościami. Konkordat z 10 lutego 1925 r. mówił: „Duchowni i wierni wszelkich obrządków podlegać będą ordynariuszowi miejscowemu według przepisów prawa kanonicznego”. W obronie akcji unijnej wystąpił w liście pasterskim bp Przeździecki. Kapłanów unijnych gromadził corocznie na osobne konferencje, na których pouczał ich, pocieszał w trudnościach i zachęcał do wytrwania. W uznaniu kompetencji bp. H. Przeździeckiego w sprawach wschodnich, Ojciec Święty Pius XI powołał go na konsultora Kongregacji dla Kościoła wschodniego. Niestety, pasterz diecezji podlaskiej zmarł 9 maja 1939 r.
W 1938 roku zdążył jeszcze  złożyć w Rzymie akta w sprawie beatyfikacji Unickich Męczenników Podlaskich.
Podczas swojego pontyfikatu w sumie powołał 66 parafii i poświęcił 106 kościołów obu obrządków. Zmarł 9 maja 1939 roku podczas wizytacji pasterskiej w łacińskiej parafii w Ortelu Królewskim.
(źródła: wikipedia, encyklopedia.naukowy.pl;Grzeszek P., Żył na codzień zjednoczony z Chrystusem, niedziela.pl)

 Nekrolog zamieszczony w piśmie "Oriens" po śmierci biskupa Przeździeckiego
"ŚP. BISKUP HENRYK PRZEŹDZIECKI

Zakończył życie 9 maja br. biskup podlaski, ks. dr Henryk Przeździec k i w wieku lat 66. W Zmarłym odszedł opiekun i obrońca akcji unijnej na Kresach wschodnich, życzliwy zwolennik wschodniego katolickiego obrządku.
Chociaż urodzony w Warszawie, we wczesnym dzieciństwie zetknął się na wsi podlaskiej z unitami, prześladowanymi za wiarę po kasacie unii w r. 1875. Pozostały mu też na całe życie uczucia czci dla owych bohaterów wiary i sympatie dla tego obrządku, w którym w takiej wierności Kościołowi wychowali się. Zrządzeniem Opatrzności ks. Henrykowi Przeździeckiemu po działalności na licznych innych stanowiskach — profesora seminarium, proboszcza i dziekana w Łodzi, po pracach w Radzie Stanu odradzającej się Polski, przypadło w udziale, w Ojczyźnie wskrzeszonej, wziąć w ręce pastorał tej właśnie — wskrzeszonej również po 50 latach — diecezji podlaskiej i urządzić ją do nowego życia.
Zasługi biskupa Przeździeckiego dla diecezji są rozmaite i ogromne — dość wspomnieć urządzenie kapituły, seminarium wyższego w Janowie i niższego w Siedlcach, pomnożenie znaczne liczby parafij, ustawiczne wizytacje, gorące listy pasterskie. Na tym miejscu należy podkreślić szczególnie jego zasługi około wskrzeszenia obrządku unickiego. W tej diecezji czuł się następcą nie tylko dzielnych biskupów łacińskich, Gutkowskich i Szymańskich, ale także unickich pasterzy, Szumborskich, Kalińskich, których diecezja uległa rozbiciu i spustoszeniu. Po nad sto tysięcy potomków dawnych unitów powiększyło obecnie stan liczbowy katolików łacińskich, pozostało jednak parę dziesiątków tysięcy takichże potomków w prawosławiu, w które wciągnięci zostali ich dziadowie. Ułatwić im powrót do wiary ojców było szczególną troską nowego Pasterza Podlasia. To też, gdy z pośród nich zgłaszać się poczęli grupami potomkowie unitów, pragnący powrócić do Kościoła, ale z zachowaniem swego obrządku, ks. biskup Przeździecki uważał za swój święty pasterski obowiązek uwzględnić ich pragnienia. W r. 1923 opracował plan wskrzeszania dawnych parafij unickich pod jurysdykcją biskupa łacińskiego. Plan został w Rzymie zatwierdzony i na inne diecezje kresowe rozszerzony. W diecezii podlaskiej pierwsze parafie unickie powstały w r. 1924, w następnych latach liczba ich wzrosła do dziewięciu.
W tej działalności zmarły Pasterz doznał niejednej przykrości. Zawiedli jego zaufanie niektórzy księża, przyjęci do unii z prawosławia; akcja unijna spotkała się także z trudnościami z tej strony, z której wolno jej było oczekiwać życzliwości i pomocy. Ks. biskup Przeździecki nie dał się zrazić tym trudnościom. W obronie akcji unijnej wystąpił z osobnym obszernym pasterskim listem; kapłanów unickich gromadził co rocznie na osobne konferencje, na których pouczał ich, pocieszał w trudnościach, zachęcał do wytrwania.
W uznaniu kompetencji biskupa Przeździeckiego w sprawach wschodnich, Ojciec św. Pius XI powołał go na konsultora św. Kongregacji dla Kościoła wschodniego. Do grobu odprowadzili zmarłego Pasterza z żalem wierni dwóch obrządków katolickich. Ta zgoda znalazła swój wyraz w nabożeństwach pogrzebowych, odprawianych w obu tych obrządkach."

pattern-2965760_960_720_edited.png

Biskup Piotr Szelążek twórca Papieskiego Wschodniego Seminarium Duchownego w Dubnie

Adolf Piotr Szelążek (ur. 1 sierpnia 1865 w Stoczku Łukowskim  w diecezji siedleckiej, zm. 9 lutego 1950 w Zamku Bierzgłowskim) – polski biskup rzymskokatolicki, biskup pomocniczy płocki w latach 1918–1925, biskup diecezjalny łucki w latach 1926–1950.Był synem Stanisława i Eleonory z Dobraczyńskich. Ukończył gimnazjum w Siedlcach i seminarium duchowne w Płocku, studiował na Akademii Duchownej w Petersburgu. Święcenia kapłańskie przyjął w 1888 w Płocku. Był profesorem seminarium duchownego w Płocku (w latach 1893–1918) i Petersburgu. W Płocku pracował także przy konsystorzu. Był członkiem kapituły katedralnej, prezesem Towarzystwa Dobroczynności, rektorem seminarium.
29 lipca 1918 został mianowany biskupem pomocniczym diecezji płockiej i biskupem tytularnym Barki. Sakrę biskupią otrzymał 24 listopada 1918. 14 grudnia 1925 został przeniesiony na stolicę biskupią w Łucku. Ingres do katedry odbył 24 lutego 1926. Został mianowany radcą (konsultorem) rzymskiej Kongregacji ds. Kościołów Wschodnich.


W latach 1918–1924 był radcą w Ministerstwie Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego, następnie naczelnikiem wydziału katolickiego i dyrektorem ad personam. W 1920 brał udział w konferencji pokojowej w Rydze jako ekspert ds. majątkowych Kościoła katolickiego. W 1925 współpracował przy zawieraniu konkordatu między Stolicą Apostolską i Rzecząpospolitą Polską jako przedstawiciel Episkopatu Polski[1].

szel2.jpg

W r. 1928, ordynariusz założył w Dubnie z kolei Diecezjalne (od r. 1931 Papieskie) Seminarium Wschodnie dla duchownych obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Z racji też swego zaangażowania w akcję neounijną powołany został biskup Szelążek w r. Umieścił je w opuszczonym klasztorze Bernardynów, po I wojnie światowej odzyskanym od prawosławnych. Powstało ono w 1928 r. lecz różne trudności sprawiły, że istniało krótko. Od czerwca 1929 r. aż do lata 1931 r. seminarium było nieczynne, istniejąc jedynie formalnie. Odbyła się wtedy wizytacja placówek unickich przez bp. Mikołaja Czarneckiego, redemptorystę, który zwrócił się do Ojca Świętego Piusa XI o wznowienie Seminarium Wschodniego. W Rzymie zatwierdzono program nauki i prowadzenie Seminarium Papieskiego powierzono Jezuitom wschodniego obrządku. Seminarium w Dubnie hojnie wspomagała Stolica Apostolska. Wielu alumnów utrzymywali biskupi diecezjalni. Alumni seminarium prowadzili własne pismo Druh, którego redaktorem był o. Jan Hartmaniuk. Było ono powielane, a artykuły pisano po polsku, rosyjsku, białorusku, ukraińsku, francusku i po łacinie. Alumn St. Czub wykazywał zdolności pisarskie, opracowując tematy ascetyczne i duszpasterskie. W 1934 r. powstało wśród kleryków Towarzystwo im. Św. Jozafata. Jego celem było m.in. przygotowanie się do przyszłej pracy misyjnej, organizacyjnej i prasowej, a także popularyzowanie wśród szerszych warstw społecznych idei misyjnej i urabianie braterskiego współżycia wśród członków różnych narodowości celem ułatwienia pracy unijnej. Alumni przygotowywali akademie i referaty oraz wystawy unijne. Kuratorem Towarzystwa im. Św. Jozafata był profesor o. Santiago Morillo, jezuita. Zarząd składał się z siedmiu członków: prezesem był alumn Gabrusewicz, sekretarzem - alumn Łehkyj, do członków zaliczał się również alumn Stanisław Czub.


W seminarium był chór, który uświetniał swymi występami wszystkie uroczystości religijne. W listopadowym kalendarzyku Seminarium Papieskiego w Dubnie na rok szkolny 1935/36 zapisano skład zespołu profesorskiego uczelni wschodniego obrządku i wykaz jej wychowanków. Na czele seminarium stał o. Antoni Dąbrowski - rektor i ks. dr Józef Buraczewski - wicerektor. Ponadto profesorami byli: o. Jakub Morillo, o. Antoni Niemancewicz, o. Feliks Rosemann, o. Józef Warszawski, o. Marceli Wysokiński, ks. dr Mieczysław Leszczyński. Alumnów w 1936 r. było 40. Wiosną 1939 r. Seminarium Papieskie w Dubnie otrzymało nowy statut, zatwierdzony przez Kongregację dla Kościoła Wschodniego. Otrzymało ono oficjalną nazwę „Papieskie Międzydiecezjalne Seminarium Wschodnie w Dubnie”, a było własnością pięciu diecezji, dlatego opieka i troska o powołania należała do tych biskupów. Bezpośredni zarząd przynależał do Jezuitów. Alumni przed rozpoczęciem teologii musieli być inkardynowani do jednej z diecezji, których parafie obrządku wschodniego obsługiwało seminarium. 


Przełomową i tragiczną cezurę w posłudze pasterskiej Adolfa Piotra Szelążka stanowi wybuch II wojny światowej. Po wkroczeniu dnia 17 IX 1939 w granice toczącej walkę z najeźdźcę niemieckim Polski wojsk sowieckich i zajęciu przez nie również Łucka, tamtejszy ordynariusz pozbawiony został swobody sprawowania swego urzędu, jak też eksmitowany z zajmowanej dotychczas rezydencji. Zamieszkać musiał w niedużym mieszkaniu, narażony na niewygody fizyczne i stale odtąd szykanowany. Zamknięte  zostały przez Sowietów seminaria w Łucku i Dubnie, formalnej likwidacji uległy też wszystkie istniejące na obszarze diecezji zgromadzenia zakonne męskie i żeńskie.


Latem 1944 (już po zajęciu Wołynia przez Armię Czerwoną) mianował administratorów apostolskich dla dawnych diecezji kamienieckiej i żytomierskiej, którzy wraz z kilkoma jeszcze kapłanami rozpoczęli prace duszpasterską, korzystając z kościołów otwartych podczas niemieckiej okupacji Ukrainy sowieckiej.
Sytuacja ta nie trwała długo. Już w styczniu 1945 po przesunięciu frontu na Zachód został aresztowany przez NKWD. Oprócz niego aresztowani zostali księża kapituły łuckiej (w tym Władysław Bukowiński) i księża pracujący w Żytomierzu – Bronisław Drzepecki i Stanisław Szczypta. Wszyscy zostali oskarżeni o szpiegostwo na rzecz Watykanu. Szelążek był więziony w Kijowie. Po wojnie w 1946 został deportowany z diecezji w granice Polski, ostatnie lata życia spędził w Bierzgłowie koło Torunia. Pochowany został w kościele św. Jakuba w Toruniu.


Czynione są starania, by rozpocząć jego proces beatyfikacyjny.

pattern-2965760_960_720_edited.png

Piotr Franciszek Buczysz MiC
- niedoszły zwierzchnik

Piotr Franciszek Buczys MIC, właściwie Franciszek Buczys (lit. Petras Pranciškus Būčys) (ur. 20 sierpnia 1872 w Szyłgale, zm. 25 października 1951 w Rzymie) – litewski duchowny katolicki, biskup tytularny Olympus, przełożony generalny Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w latach 1927-1933 i 1939-1951Urodzony we wsi Szyłgale jako Franciszek Buczys. Kształcił się w gimnazjum w Mariampolu, następnie w seminarium duchownym w Sejnach, na Akademii Duchownej w Petersburgu i na Uniwersytecie we Fryburgu. W 1899 r. otrzymał święcenia kapłańskie w obrządku łacińskim. Pracował jako wykładowca apologetyki na Akademii Duchownej w Sankt Petersburgu. W 1907 r. został kierownikiem katedry socjologii na macierzystej uczelni.

W 1908 r. wraz z Jerzym Matulewiczem był jednym z inspiratorów odrodzenia zakonu marianów. 29 sierpnia 1909 r. w Warszawie w obecności Wincentego Sękowskiego i Kazimierza Ruszkiewicza został potajemnie przyjęty do nowicjatu Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. 15 września 1910 r. złożył śluby zakonne.

Od 1915 r. przebywał w Stanach Zjednoczonych Ameryki gdzie zorganizował struktury zakonu marianów i prowadził pracę duszpasterską wśród amerykańskiej diaspory litewskiej. Był pierwszym redaktorem gazety Draugas – najbardziej poczytnego i o największym nakładzie dziennika litewskiego w USA.

Bucys_0.jpg

W 1920 r. powrócił na Litwę. Włączył się w życie społeczne nowo powstałej Republiki Litewskiej. Uczestniczył w organizacji szkolnictwa wyższego tego państwa. Był współtwórcą, profesorem teologii i rektorem Uniwersytetu Litewskiego. Równocześnie pełnił obowiązki przełożonego domu zakonnego marianów w Kownie.


W 1927 r. został wybrany na przełożonego generalnego Zgromadzenia Księży Marianów.


Osiadł w Rzymie. Tam papież Pius XI powołał go na stanowisko konsultora Kongregacji Kościołów Wschodnich oraz Papieskiej Komisji dla Rosji. Związane to było z rozpoczęciem przez marianów misji greckokatolickiej w Mandżurii oraz rozwojem ruchu neounickiego w Polsce.


W 1930 r. na życzenie papieża przeszedł na obrządek bizantyjski. Przyjął imię zakonne Piotr. W tym samym roku został nominowany biskupem tytularnym Olympus i ordynariuszem katolików obrządku bizantyjsko-słowiańskiego. Z powodu sprzeciwu rządu polskiego na prowadzenie działalności na terenie Rzeczypospolitej Polskiej funkcji tej jednak faktycznie nigdy nie objął. Od 1930 r. sprawował jedynie obowiązki wizytatora apostolskiego dla wiernych Rosyjskiego Kościoła Greckokatolickiego.


W 1939 r. został ponownie wybrany generałem zakonu marianów. Funkcję tą sprawował do śmierci.

pattern-2965760_960_720_edited.png

Błogosławiony Biskup Mikołaj Czarnecki - pierwszy zwierzchnik Neounii, męczennik za jedność i wiarę

Mikołaj Czarnecki urodził się 14 grudnia 1884 roku, we wsi Semakivka na Zachodniej Ukrainie, w licznej i pobożnej chłopskiej rodzinie. Mikołaj jest pierwszym z 9–ciorga dzieci.
 

Podstawową formację otrzymuje we wsi Tovmach; później wstępuje do Kolegium św. Mikołaja w Stanisławowie (obecnie Ivano-Frankivsk).

W bardzo wczesnym wieku odkrywa w sobie powołanie do kapłaństwa. Pragnienie bycia kapłanem wyraża już jako dziecko. W roku 1903 biskup Grzegorz Chomyszyn wysyła go na studia do Rzymu. 2 października 1909 roku, podczas krótkiego pobytu na Ukrainie, Czarnecki zostaje wyświęcony na kapłana. O. Mikołaj ponownie wraca do Rzymu, aby kontynuować swoje studia, które kończy zdobyciem doktoratu z teologii.

W roku 1910 Czarnecki zostaje profesorem filozofii i teologii dogmatycznej w seminarium w Stanisławowie. Jest też ojcem duchownym seminarium. Jednak w głębi swego serca pragnie życia konsekrowanego. W październiku 1919 roku wstępuje więc do nowicjatu w Zboiskach k/Lwowa i 16 października 1920 roku składa śluby zakonne jako Redemptorysta.

czarnecki oficjalnie.jpg

W roku 1926, Redemptoryści z Prowincji Lwowskiej, pobudzeni wielkim pragnieniem pracy nad pojednaniem chrześcijan i nad ożywieniem wiary opuszczonego ludu, zakładają Centrum Misyjne w Kownie, na Wołyniu. Ponieważ Czarnecki jest zapalonym misjonarzem, zostaje przeznaczony do tego Centrum. Bardzo szybko zyskuje wielki szacunek u miejscowej ludności, a nawet u prawosławnego duchowieństwa. Ojciec Mikołaj otwiera klasztor i kościół w Kownie i bardzo stara się o zachowanie czystości liturgicznej wschodniego rytu. W roku 1931 Papież Pius XI dowiaduje się o niezwykłym dziele ojca Czarneckiego i mianuje go biskupem tytularnym Lebedi oraz Wizytatorem Apostolskim na Wołyniu i Podlasiu. Przez 14 lat tereny te staną się polem apostolskiej pracy Czarneckiego, najpierw jako misjonarza, a następnie jako biskupa.

Jako pierwszy biskup wśród ukraińskich Redemptorystów, Czarnecki jest prześladowany od początku swojej apostolskiej działalności. Podczas okupacji sowieckiej na Ukrainie Zachodniej, w 1939 roku, Redemptoryści zostali zmuszeni do opuszczenia Wołynia. Biskup Czarnecki przenosi się więc do Lwowa, do klasztoru Redemptorystów, przy ulicy Zyblykevycha (obecnie Ivana Franka).

Po ponownym otwarciu Akademii Teologicznej we Lwowie w roku 1941 biskup Mikołaj podejmuje nauczanie filozofii, psychologii i teologii moralnej na tej Akademii. Jego wynikające z mocnej i niewzruszonej wiary opanowanie i duch posłuszeństwa i modlitwy stanowią dla studentów mocną podstawę, by go uważać za świętego człowieka. Biskup Mikołaj Czarnecki jest dla nich przykładem zakonnika i osoby cnotliwej.

W roku 1944 Armia Sowiecka po raz drugi wdarła się do Galicji. Jest to początek dni pełnych goryczy dla biskupa Czarneckiego. 11 kwietnia 1945 roku zostaje aresztowany przez sowiecką tajną policję i osadzony w więzieniu przy ulicy Lońskiego. Wycierpiał tam wiele: trwające całe noce przesłuchania, okrutne pobicie i różne inne tortury. Później przewieziono go do Kijowa, gdzie zadawane mu są cierpienia przez następny rok, w tym czasie też zostaje postawiony pod sąd, który skazuje go na 10 lat więzienia pod zarzutem, że jest „szpiegiem Watykanu”. W więzieniu przebywa początkowo razem z Arcybiskupem Mariinska, Józefem Slipym (Yosyf Slipyi), w regionie Kemeroc (Syberia), a później jeszcze w innych więzieniach.

Według wiarygodnych źródeł, podczas swojego uwięzienia (od jego zatrzymania we Lwowie, w kwietniu 1945, aż do uwolnienia w roku 1956) biskup Czarnecki w sumie przez 600 godzin jest przesłuchiwany i torturowany i przebywa w 30 różnych więzieniach i obozach pracy. Pomimo tych wszystkich cierpień biskup potrafił zawsze znaleźć słowa pociechy dla swoich więziennych kolegów. Umacniał ich duchowo i znał wszystkich po imieniu. Nic więc dziwnego, że biskup Czarnecki był tak popularny wśród więźniów: był dla nich jedynym źródłem pociechy w tym czasie.

Ostatnie lata swego uwięzienia, biskup Czarnecki spędza w szpitalu więziennym w Mordovia. W roku 1956 stan jego zdrowia pogarsza się do tego stopnia, że lekarze nie widzą już nadziei na dalsze życie. Postarano się już dla biskupa o pośmiertne, więzienne ubranie. Widząc jego ciężką sytuację i aby uniknąć odpowiedzialności za spowodowanie śmierci biskupa, administracja więzienna postanawia go uwolnić i wysłać do Lwowa. Po powrocie do Lwowa w roku 1956 i po zapadnięciu na zapalenie wątroby, oraz z powodu wielu innych chorób, biskup Mikołaj Czarnecki natychmiast został odwieziony do szpitala. Wszyscy myśleli, że lada chwila umrze. Ale plany Boże były inne. Bóg decyduje przedłużyć życie człowieka wiary, którego praca jest tak bardzo potrzebna Kościołowi na Ukrainie. Biskup zdrowieje i zostaje przeniesiony do mieszkania przy ulicy Veczirnia nr 7, gdzie przebywa wraz z Bratem Klemensem, C.Ss.R. Biskup Czarnecki kontynuuje tam swój apostolat poprzez spokojne znoszenie cierpień i modlitwę. Większą część swojego czasu poświęca czytanie i modlitwę. Ci, którzy go wtedy odwiedzali twierdzą, że często widzieli go w ekstazie. W czasie swego pobytu we Lwowie, biskup Czarnecki wiernie realizuje posłannictwo Dobrego Pasterza i podtrzymuje na duchu swoich współbraci, przygotowuje też kandydatów do kapłaństwa i udziela święceń ponad dziesięciu diakonom.

Niestety, „cudowne” wyzdrowienie biskupa Czarneckiego nie trwa długo. 2 kwietnia 1959 roku biskup umiera w opinii świętości. Ostatnie jego słowa to wołanie do Matki Bożej Nieustającej Pomocy. Pogrzeb biskupa odbywa się 4 kwietnia 1959 roku. W archiwum Prowincji Yorkton (Kanada) jest opis jego pogrzebu, który kończy się słowami: „Wszyscy wierzymy, że nadejdzie dzień jego kanonizacji, ponieważ był naprawdę świętym biskupem”.

Wszyscy, którzy znali biskupa Mikołaja Czarneckiego jednomyślnie dają świadectwo o jego świętości. Nie ma nic zaskakującego w tym, że wkrótce po jego śmierci wielu ludzi zwracało się do niego z prośbami. Stając przy grobie biskupa na cmentarzu łyczakowskim, ma się wrażenie, że był on świętym i że wstawia się za nami do Boga. Wielu ludzi odwiedza grób biskupa Czarneckiego, aby się jemu polecić i prosić o wstawiennictwo oraz modlić się do niego w różnych intencjach. Pewna kobieta, której amputowano rękę, bierze ziemię z grobu biskupa i łączy odjętą część ręki z pozostawionym kikutem i zostaje uzdrowiona. Od tego czasu ludzie często biorą ziemię z jego grobu jako lekarstwo przeciw różnym chorobom.

Dowiadując się o świadectwach potwierdzających cnotliwe życie biskupa Czarneckiego, a przede wszystkim o jego męstwie, odwadze i wierności Kościołowi Chrystusowemu w okresie prześladowań, rozpoczęto w roku 1960 proces jego beatyfikacji, który zostaje zakończony 2 marca na szczeblu Eparchii i sprawa zostaje przesłana do Stolicy Apostolskiej. 6 kwietnia 2001 roku Komisja Teologiczna uznaje męczeństwo biskupa Czarneckiego. 23 kwietnia męczeństwo jego jest badane przez zgromadzenie Kardynałów, a 24 kwietnia 2001 roku Ojciec Święty Jan Paweł II podpisuje dekret beatyfikacyjny biskupa Mikołaja Czarneckiego, jako błogosławionego męczennika za wiarę chrześcijańską.

pattern-2965760_960_720_edited.png

Rzeczyswistość Kościelna Neounii w międzywojniu i po wojnie

trokanie mlodziez3.jpg

Powstanie obrządku neounickiego związane było z próbą odnowienia na terenach dawnego zaboru rosyjskiego Kościoła unickiego, zlikwidowanego przez władze carskie na tzw. ziemiach zabranych w 1839 roku (synod połocki), a naPodlasiu i Chełmszczyźnie w 1875 (likwidacja unickiej diecezji chełmskiej).


Drugim ważnym powodem jego rozwoju była misja katolicka w Rosji, na Polesiu, Dalekim Wschodzie oraz w Mandżurii, której celem było przejęcie do unii z Rzymem wiernych Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego, pozbawionych kapłanów po I wojnie światowej, oraz istnienie od początku XX wieku rosyjskich wspólnot religijnych rytu bizantyjskiego sympatyzujących z katolicyzmem.

Podstawą prawno-kanoniczną tych poczynań była instrukcja papieża Piusa X dla misjonarzy i katechetów Nic nie dodawać, nic nie ujmować, nic nie zmieniać (łac. Nec plus, nec minus, nec alitur), która oznaczała, że rosyjscykonwertyci z prawosławia powinni posługiwać się rytem bizantyjskim synodalnym ukształtowanym w Cesarstwie Rosyjskim pod wpływem XVIII-wiecznych dekretów Świętego Synodu Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego i nie wolno ich zmuszać do wyboru między obrządkiem łacińskim, a obrządkiem bizantyjsko-ukraińskim.

Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-słowiańskiego powstał w Polsce w latach dwudziestych XX wieku w konsekwencji wzmożonego zainteresowania wschodem Europy, jakie dało się zauważyć w Kościele katolickim po I wojnie światowej. Zwolennikiem i organizatorem tej wspólnoty w Rzeczypospolitej Polskiej był ordynariusz siedlecki Henryk Przeździecki, który wykorzystał stanowisko Stolicy Apostolskiej w sprawie nawracania prawosławnych na katolicyzm i otrzymał na ten cel w 1923 od papieża Piusa XI instrukcję Zelum Amplitudinis. Na jej podstawie biskup podlaski sprawował władzę jurysdykcyjną nad nowym obrządkiem i jego duchownymi. On też w 1924 sprowadził do Polski zakonjezuitów obrządku wschodniego, których osiedlił w Albertynie koło Słonima. Tam została erygowana pierwsza parafia neounicka. Z czasem podobne pełnomocnictwa uzyskali także inni biskupi kresowi – wileński, piński, łucki i lubelski. Oni też w swoich diecezjach zaczęli organizować ośrodki neounii.
W momencie rozpoczęcia akcji neounijnej propagujący ją biskupi liczyli na powrót do katolicyzmu byłych wyznawców obrządku unickiego na Podlasiu i Chełmszczyźnie, którzy zostali zmuszeni przez carat do przejścia na prawosławie. W dwudziestoleciu międzywojennym pamięć o tych wydarzeniach była nadal żywa, istniało też wiele cerkwi należących dawniej do unitów razem z całych ich pierwotnym wyposażeniem. Nadzieje na sukces akcji zwiększała jeszcze wewnętrzna słabość Kościoła prawosławnego na terenie Polski.

W latach dwudziestych część wiernych 10 parafii prawosławnych na Podlasiu zdecydowała się odnowić unię z Kościołem katolickim. Z uwagi jednak na to, że parafie te w swojej liturgii używały obrządku bizantyjsko-słowiańskiego, a nie jak reszta grekokatolików w Polsce rytu bizantyjsko-ukraińskiego postanowiono, że nowe wyznanie pozostanie przy swoich dotychczasowych tradycjach. Duże znaczenie dla przyjęcia takiego rozwiązania odegrała niechęć, jaką darzono Kościół greckokatolicki w pewnych kręgach duchowieństwa rzymskokatolickiego oraz władz polskich. Widziano bowiem w nowym wyznaniu możliwość ukrainizacji neounitów, czego starano się, z powodów politycznych, za wszelką cenę uniknąć. Tym samym neounici nie weszli w skład Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, a opiekę nad nimi przejął Kościół rzymskokatolicki.
Pod koniec 1927 było już 14 parafii obsługiwanych przez 28 księży i skupiających ok. 20 000 wiernych. Do 1939 powstało 47 parafii. Kler neounicki liczył: 1 biskupa, 39 księży i 31 zakonników. Od 1927 jezuici albertyńscy dzięki pomocy ordynariusza łuckiego, Adolfa Szelążka prowadzili seminarium duchowne, które w 1932 roku przekształcono w Papieskie Seminarium Wschodnie z siedzibą w Dubnie (do 1939 wykształciło ono 21 kapłanów. Podobną instytucją w diecezji podlaskiej była sekcja unijna w Seminarium Duchownym w Janowie Podlaskim. Istniało też seminarium neounickie w Wilnie. Powstały nowe odłamy męskich zakonów katolickich, które posługiwały się rytem wschodniosłowiańskim. Byli to: jezuici, studyci, bazylianie, redemptoryści, kapucyni i oblaci. Utworzono także żeńskie zgromadzenia zakonne dla neounitów.


Początkowo kler neounicki stanowili księża konwertyci, którzy przeszli z prawosławia na katolicyzm. Z czasem zaczęło jednak przybywać duchownych katolickich wyświęconych dla nowego rytu, co miało związek z wytycznymi z Kongregacji dla Kościoła Wschodniego, nakazującej ostrożność w stosunku do nowoprzyjmowanych byłych duchownych prawosławnych. W 1930 roku obrządek bizantyjsko-słowiański uzyskał własnego biskupa. Z woli Stolicy Apostolskiej został nim generał zgromadzenia marianów, Piotr Buczys. Nie uzyskał on jednak jurysdykcji nad neounią w Polsce, gdyż rząd nie wyraził zgody na utworzenie takiego Kościoła katolickiego. Jako podstawę podano niewyszczególnienie wyznania w Konkordacie. Innym powodem była niechęć władz polskich dla szerzenia się neounii, postrzeganej jako instytucja działająca na korzyść ruchu narodowego Białorusinów i Ukraińców[6]. Stolica Apostolska wyznaczyła w związku z tym wikariusza apostolskiego i mianowała nim redemptorystę obrządku bizantyjsko-ukraińskiego, Mikołaja Czarneckiego.


Poważnym utrudnieniem dla akcji neounii był również niejednoznaczny stosunek do niej wśród biskupów rzymskokatolickich: wielu z nich uważało za sensowną i trwałą jedynie konwersję wiernych na obrządek łaciński. Z kolei wielu misjonarzy, pragnąc zwiększyć ilość przyjmujących neounię, posługiwała się w swojej pracy określeniami typu katolicki Kościół prawosławny i zacierała wszelkie różnice między obydwiema organizacjami kościelnymi. W dużej mierze zawiodły oczekiwania na masowe powroty byłych unitów i ich potomków do katolicyzmu: wielu z nich, niezależnie od okoliczności przyjęcia prawosławia, uważało się za zakorzenionych w tej wierze. Nowy obrządek stał się kilkakrotnie przyczyną konfliktów związanych z własnością konkretnych obiektów sakralnych: cerkwi, cmentarzy, budynków parafialnych czy dzwonnic. Zatargi takie miały miejsce we wsiach: Cechów, Dubeczno, Humaniszcze,Gubcze, Jeziory, Kuraszew, Starokornin, Ołpień, Zabłocie i Kostomłoty.
W okresie II wojny światowej władze III Rzeszy i Związku Radzieckiego rozpoczęły likwidację struktur Kościoła katolickiego rytu bizantyjsko-słowiańskiego na ziemiach polskich. Na terenach włączonych do Generalnego Gubernatorstwa i okupowanych przez armię niemiecką wierni byli traktowani jako prawosławni i włączani administracyjnie wraz z parafiami do Cerkwi prawosławnej. Na terenach podporządkowanych administracji radzieckiej metropolita halicko-lwowski Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego, Andrzej Szeptycki próbował utworzyć podporządkowany sobie egzarchat. Upadł on jednak wraz ze śmiercią księdza Antoniego Niemancewicza.


Po II wojnie światowej i zmianie granic parafie neounickie na terenie ZSRR zostały oficjalnie skasowane. Dla diaspory białoruskiej utworzono w 1960 roku wikariat, którego wizytatorem apostolskim mianowano generała zakonu marianów, biskupa Czesława Sipowicza. Z parafii, które znalazły się w granicach Polski po 1945 przetrwały tylko cztery: w Kostomłotach, w Kodniu, w Połoskach i w Pawłowie Starym. Oprócz jednej w Kostomłotach, gdzie miejscowy proboszcz Aleksander Przyłucki postanowił pozostać przy tradycji rytu bizantyjsko-słowiańskiego i nie wprowadził liturgii łacińskiej reszta przestała istnieć do lat sześćdziesiątych XX wieku. Od 1957 opiekę biskupią nad tą niewielką wspólnotą w Polsce sprawował jako ordynariusz warszawski kardynał Stefan Wyszyński, a po nim kardynał Józef Glemp.


W latach 80. XX wieku podjęta została próba odrodzenia na ziemiach polskich katolickiego życia klasztornego w obrządku bizantyjsko-słowiańskim. Przy aprobacie Prymasa Polski, Józefa Glempa, przybyli z USA dwaj mnisi greckokatoliccy podlegający jurysdykcji biskupa diaspory białoruskiej, Włodzimierza Tarasewicza, którzy osiedlili się w Ujkowicach pod Przemyślem. Z powodu konfliktu z miejscową społecznością oraz ordynariuszem przemyskim,Ignacym Tokarczukiem zakonnicy ci w 1994 roku odeszli jednak z Kościoła katolickiego i założony przez siebie monaster św. św. Cyryla i Metodego oddali pod jurysdykcję Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.


Poza tym w 1985 przy parafii neounickiej w Kostomłotach powstał dom zakonny żeńskiego zgromadzenia Małych Sióstr Jezusa oraz w latach 1998-2007 działał dom zakonny marianów obrządku wschodniego, którego przełożonym byłarchimandryta Roman Piętka.

Obecnie w Polsce w obrządku neounickim jest ochrzczonych około 300 wiernych. Liturgię w rycie bizantyjsko-słowiańskim przeważnie sprawują kapłani birytualiści – jednym z nich jest obecny proboszcz w Kostomłotach, ksiądz Zbigniew Nikoniuk.
Kościół neounicki w Polsce posiada jedną parafię, licząca około 140 wiernych, która znajduje się w miejscowości Kostomłoty. Od 2007 opiekę biskupią nad parafią Kościoła katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Kostomłotach sprawuje jako delegat apostolski, biskup siedlecki Zbigniew Kiernikowski

Archidiecezja wileńska (parafia rok erygowania): Albertyn 1925, Byteń 1937, Fasty 1937, Synkowicze 1925, Świsłocz 1936, Wilno 1937, Żelwiany 1937

Diecezja pińska (parafia rok erygowania): Bobrowicze 1932, Delatycze 1925, Horodno 1927, Kołki 1938, Kuraszewo 1925, Lubieszów 1935, Ołpień 1926, Pińsk 1936, Stołpce 1937, Torokanie 1932, Zburaż 1932
.
Diecezja podlaska (dziś: siedlecka) (parafia rok erygowania): Biała Podlaska 1939, Bubel Stary 1925, Dokudów 1928, Hola 1925, Kijowiec 1925, Kodeń 1932, Kostomłoty 1927, Kośna 1936, Połoski 1925, Szostka 1931, Terespol 1926, Zabłocie 1926

Diecezja łucka (parafia rok erygowania): Cechów 1928, Dubieczno 1927, Gaje Lewiatyńskie 1937, Humniszcze, Kowel 1929, Kraska, Kuskowice Wielkie 1937, Łuck 1937, Miatyń 1937, Równe, Tutowce 1937, Zastawne, Żabcze 1928

Diecezja lubelska (parafia rok erygowania): Grabowiec 1937, Hołubie 1937, Horodło 1937, Pawłów

Zwierzchnicy Kościoła neounickiego w Polsce

W okresie międzywojennym Kościół katolicki obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Polsce z uwagi na nieprzychylne stanowisko rządu polskiego wobec neounii pozbawiony był jurysdykcji nad własnymi wiernymi. Rzeczywistą i całkowitą jurysdykcję nad nimi sprawowali biskupi ordynariusze diecezji rzymskokatolickich: łuckiej, pińskiej, siedleckiej, wileńskiej i lubelskiej[18].


W 1930 powołany został przez Stolicę Apostolską urząd ordynariusza dla katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego, który objął generał zakonu marianów, biskup Piotr Buczys. Sprzeciw rządu polskiego dla tej nominacji spowodował, że biskup obrządku nie miał realnej jurysdykcji w Polsce i opiekował się faktycznie tylko Rosyjskim Kościołem Greckokatolickim.
W związku z zaistniałą sytuacją papież Pius XI powołał w 1931 w Polsce wizytatora apostolskiego dla wiernych katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w rzymskokatolickich diecezjach: łuckiej, pińskiej, podlaskiej, wileńskiej i lubelskiej. Został nim kapłan obrządku bizantyjsko-ukraińskiego i zakonnik ze zgromadzenia redemptorystów, biskup Mikołaj Czarnecki.


Po II wojnie światowej kompetencje biskupów diecezjalnych wobec neounitów na terenie Polski przejął delegat apostolski, którym w latach 1946-1964 był każdorazowo Prymas Polski. W 1964 r. Stolica Apostolska powołała na terenie Polski ordynariat dla wiernych katolickich obrządków wschodnich. Ordynariuszami katolickiego obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Polsce w latach 1964-2007 byli rzymskokatoliccy arcybiskupi metropolici warszawscy. W 2007 po przejściu na emeryturę Józefa Glempa, Stolica Apostolska nie mianowała nowego ordynariusza dla neounitów[19]. W to miejsce wprowadzono stanowisko delegata apostolskiego ds. parafii greckokatolickiej w Kostomłotach. Objął je ordynariusz siedlecki, Zbigniew Kiernikowski.

pattern-2965760_960_720_edited.png

Misja wschodnia jezuitów w Albertynie k/Słonimia

alb6_0.jpg

Niemożliwe jest zrozumienie historii neounii, której częścią stało się Polesie, bez historii misji albertyńskiej. Działalność misji wschodniej ojców jezuitów, która istniała w latach 1924-43 w Albertynie koło Słonimia jest mocno związana z Polesiem.

Na Polesiu jezuici obrządku wschodniego rozpoczynali swoją działalność, a Polesie stało się również terenem ich wypraw misyjnych. W roku 1923 biskup podlaski Henryk Przezdziecki zwrócił się do generała jezuitów Ledóchowskiego z prośbą o pomoc w prowadzeniu akcji unijnej, którą właśnie rozpoczął. Ledóchowski podjął decyzję o utworzeniu gałęzi wschodniej zakonu, tym bardziej, że jeden z ojców jezuitów już przyjął obrządek bizantyńsko - słowiański i pracował wśród Rosjan, którzy po rewolucji październikowej znaleźli się w Europie Zachodniej.

Pierwszym punktem pracy jezuitów obrządku wschodniego stały się okolice Włodawy, gdzie wśród ludności prawosławnej pojawiły się sympati