Unici na podlasiu

Krótka historia unitów

TESTAMENT CHRYSTUSA Jeden, Święty, Powszechny (katolicki) i Apostolski Kościół zrodzony z wydarzenia Jezusa Chrystusa, czyli Jego nauczania, życia oraz chwalebnej Śmierci, Zmartwychwstania i Tajemnicy Zesłania Ducha Świętego, od początku swego istnienia przeżywa Tajemnicę Chrystusa na różny sposób. Kościół Chrystusa tworzą chrześcijanie wywodzący się z różnych stron świata, o różnej tradycji kulturowej i mentalności. Stąd jedna i ta sama ewangeliczna drogocenna perła, którą jest wiara w Chrystusa przez wieki otrzymywała różną oprawę. W Kościele chrześcijanie nazywają to różnymi obrządkami lub tradycjami. Ta sama Tajemnica Chrystusa przeżywana w kręgu kultury rzymskiej, greckiej, afrykańskiej itd. Nabrała przez wieki różnorodnego charakteru i kolorytu oraz piękna właściwego każdej z tych kultur. Przez pierwsze tysiąc lat Kościół Chrystusa, chociaż różnorodny żył w jedności upragnionej i wyrażonej w testamencie swego założyciela Jezusa Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy: „(…) Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. !” (J 17,20-23) Widzialnym znakiem i stróżem tej jedności oraz prawowierności Kościoła, zgodnie z wolą Chrystusa był od samego początku każdorazowy następca św. Piotra - biskup Rzymu nazwany później Ojcem Świętym lub papieżem. Wyraża to starożytna maksyma św. Ambrożego:„ ubi Petrus, ibi Ecclesia” – „tam Kościół, gdzie Piotr”. (Szerzej na ten temat można przeczytać na naszej stronie w zakładce pod tym tytułem.)

GRZECH PODZIAŁU

W 1054 roku grzech podziału dotknął Kościoła Chrystusowego. Odtąd wspólnoty kościelne tradycji wschodnich oraz tradycji rzymskiej - zachodniej przestały żyć w jedności. Często skutkiem tego grzechu były kolejne grzechy wzajemnej nienawiści. Duch Chrystusa, który prowadzi swój Kościół wiele razy pociągał uczniów Chrystusa do naprawienia tego grzechu. Tak zrodziła się idea Unii czy powrotu do jedności (łac. unitas - jedność) niepozbawiona ludzkich błędów oraz uwarunkowań epoki. Po kilku nieskutecznych próbach pojednania i nawiązania jedności w Lionie w 1273 roku, w Ferrarze i Florencji w 1439 roku, z natchnienia Ducha Świętego, który jest dawca jedności i pokoju doszło w 1596 roku w Brześciu nad Bugiem do cudu pojednania się kościołów tradycji wschodniej i zachodniej, czyli rzymskich katolików i prawosławnych żyjących w granicach Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Wydarzenie to nazwano Unią Brzeską. Odtąd na terenie Rzeczpospolitej żyli obok siebie już nie prawosławni i katolicy, lecz członkowie Jednego katolickiego Kościoła Chrystusowego, tyle że dwóch obrządków: greckokatolickiego i rzymskokatolickiego.W 1720 roku katoliccy biskupi tradycji wschodniej zwołali swój synod w Zamościu, gdzie dla odróżnienia od chrześcijan prawosławnych, którzy nie chcieli przyłączyć się do dzieła odbudowywania utraconej jedności, swój obrządek oficjalnie nazwali greckokatolickim (popularnie zwanym unickim).

POCZĄTKI PARAFII

Nasza parafia jak podają źródła, powstała w 1627 roku, już jako greckokatolicka. Z tego okresu pochodzi nasza świątynia. W naszej cerkwi głównym obrazem jest ikona patrona parafii św. męczennika Nicetasa (z gr. zwycięzca). Urodził się on nad rzeką Istrą (Dunaj). Otrzymał chrześcijańskie wychowanie, odznaczał się uczciwością i męstwem. Służąc w legionach cesarza Atanaryka, podczas prześladowań Kościoła nie wyrzekł się Chrystusa i został skazany na męczeńska śmierć w 370 roku. Poddano go strasznym torturom: biczowano, przebijano mieczem, wiszącego na krzyżu przypalano ogniem i wreszcie przywiązanego do belki przepiłowano na pół wraz z belką. Od samego początku przy relikwiach św. Męczennika działy się cuda uzdrowień duszy i ciała. Nasza ikona ta została ufundowana przez bogatą właścicielkę ziemską w 1631 roku. Na rewersie ikony czytamy dedykację w jęz. Cerkiewnosłowiańskim: „Obraz ten dla nowo pobudowanej cerkwi unickiej w Kostomłotach ofiarowała Teodora z Pryług z mężem i synami 1631rok.”

"ABYŚCIE BYLI JEDNO...ZEBY ŚWIAT UWIERZYŁ!

Kościół unicki w Rzeczypospolitej rozwijał się bardzo dynamicznie. Do czasu rozbiorów katolicy obu obrządków żyli we względnej symbiozie, tak, że oba obrządki wzajemnie się przenikały i ubogacały przejmując przede wszystkim różne formy pobożności ludowej jak np. różaniec czy godzinki. W 1772 roku, czyli w przededniu rozbiorów Polski, kościół greckokatolicki skupiał swoich wiernych w ośmiu diecezjach, posiadał 147 klasztorów męskich i według profesor Dylągowej liczył około dziewięciu milionów wiernych oraz rządził się własnym prawem kanonicznym.
JAK MNIE PRZEŚLADOWANO TAK I WAS...
Czas rozbiorów to czas prześladowań i likwidacji Kościoła greckokatolickiego pod zaborem rosyjskim. Unię w Cesarstwie Rosyjskim skasowano ostatecznie w 1839 roku. Greckokatolicki obrządek w zaborze rosyjskim ocalał jedynie w diecezji chełmskiej, czyli w granicach tzw. Królestwa Polskiego. W tej diecezji duchowieństwo jak i wierni obu katolickich obrządków pozostawali w szczególnej bliskości i symbiozie. Dodatkowo odznaczali się wyjątkową świadomością swojej katolickiej tożsamości i radykalnie sprzeciwili się narzucanym przy pomocy rządowej administracji rosyjskiej reformom cerkiewnym mającym za cel tzw. „oczyszczanie obrządku”. Opór ten podyktowany był nie tyle niechęcią do przyjęcia zmian liturgicznych, lecz obawą przed utratą jedności z Kościołem Powszechnym. Grekokatolicy chełmscy znali bowiem wypadki, które miały miejsce w innych guberniach rosyjskich, gdzie oczyszczanie obrządku wschodniego z tzw. naleciałości łacińskich okazało się jedynie pretekstem do przejmowania unickich parafii przez duchownych prawosławnych i ostatecznej likwidacji Kościoła Greckokatolickiego na terenach siłą włączonych do Cesarstwa Rosyjskiego. Na Chełmszczyźnie, Lubelszczyźnie i Podlasiu grekokatolicy aż do przelania krwi bronili swoich świątyń i obrządku, widząc w tym symboliczny znak obrony przynależności do Kościoła Katolickiego, którego widzialna głowa jest namiestnik Chrystusa na ziemi i następca świętego Piotra - papież rzymski. Symbolem ich wiary i umiłowania jedności jest męczeńska śmierć trzynastu unitów z Pratulina. Zostali oni zabici na progu swojej świątyni przez kozacką sotnię 23 stycznia 1874 roku. 6 października 1996 na Placu św. Piotra w Rzymie, papież Jan Paweł II wyniósł ich do chwały ołtarzy, jako błogosławionych. Ich czcigodne relikwie zostały sprowadzone również do naszej świątyni, gdzie odbierają cześć od 1998 roku.

NEOUNIA

W 1918 roku kończy się pierwsza wojna światowa. Rzeczpospolita odzyskuje niepodległość. Odradzają się struktury państwa i Kościoła Katolickiego prześladowanego w czasie zaborów. W tym roku zostaje wskrzeszona łacińska diecezja podlaska (zlikwidowana przez cara Mikołaja II ukazem z dnia 22 maja 1867 za pomoc unitom) i rządy w niej obejmuje bp Henryk Przeździecki. Ten gorliwy pasterz otwarty na różnorodność Kościoła, za zgodą Stolicy Apostolskiej przyczynia się do odtworzenia na terenach trzech diecezji: podlaskiej, wileńskiej i pińskiej sieci parafii greckokatolickich. Parafie te przyjmują obrządek synodalny (Liturgia, sakramenty sprawowane są jak w cerkwi prawosławnej). W okresie międzywojennym w Rzeczypospolitej powstało 46 takich parafii. Jedną z nich była parafia w Kostomłotach. Powstała ona w roku 1927 roku. Ten okres to czas krzepnięcia świadomości katolickiej w parafii.

BOLESNY OKRES POWOJENNY

Druga wojna światowa kładzie kres działalności Kościoła greckokatolickiego. Po wojnie zmieniają się granice Rzeczypospolitej. Po polskiej stronie zostaje jedyna parafia obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Kostomłotach. Do jej ocalenia przysłużył się ks. Aleksander Przyłucki, który przybył do parafii w 1940 roku. Pochodził z Dokudowa koło Łomaz. Ukończył przed wojną Wyższe Seminarium Duchowne w Dubnie (dzisiejsza Białoruś), które kształciło księży dla tego obrządku. Przeżył w Kostomłotach kolejny trudny okres dziejów parafii: drugą wojnę światową oraz akcję „Wisła”, kiedy to komunistyczny rząd sterowany z Moskwy uznał, iż żyjącą we wschodnim pasie przygranicznym ludność za wrogą państwu i ustrojowi i rozpoczął jej masowe przesiedlenia na zachodnie ziemie odzyskane. W 1947 roku akcja ta dotknęła mieszkańców Kostomłotów oraz okolicznych wsi. Naszą ludność wywieziono w okolice Olsztyna. Ks. Aleksander pozostał w parafii z garstką wiernych. Wtedy też zadecydował za zgodą biskupa łacińskiej diecezji podlaskiej zdecydował o przejściu w Liturgii na kalendarz gregoriański używany w obrządku rzymskokatolickim. W 1967 roku do pracy duszpasterskiej w Kostomłotach przybywa marianin o. Roman Piętka. W tym czasie wracają z Olsztyńskiego mieszkańcy Kostomłotów.

ODRADZANIE SIĘ ŻYCIA PARAFIALNEGO

W1969 roku prawie po 30 latach posługi Kostomłoty opuszcza emerytowany proboszcz Aleksander Przyłucki. Wyjeżdża do Sanoka, gdzie umiera 1 października 1993 roku. Zgodnie ze swym życzeniem został pochowany w cieniu kostomłockiej cerkwi. Ojciec Roman Piętka będzie posługiwał w parafii 30 lat. Za swą służbę otrzymał od Stolicy Świętej tytuł mitrata. W tym okresie Kostomłoty stały się znanym w Polsce sanktuarium oraz miejscem chętnie odwiedzanym przez turystów. Staraniem o. Piętki cerkiew kostomłocka, z okazji Jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Rusi otrzymała piękną polichromię. W tym czasie również osiedlają się w parafii Małe Siostry od Jezusa - kontemplacyjne zgomadzenie zakonne nawiązujące do duchowości brata Karola de Foucauld. Od 1945 roku zwierzchnikiem dla katolików tradycji wschodniej w Kostomłotach był każdorazowy prymas. W 2007 roku ks. prymas Józef Glemp ukończywszy wiek kanoniczny przeszedł na emeryturę a Kongregacja Kościołów Wschodnich Watykanie zwróciła się z prośbą do biskupa diecezji siedleckiej Zbigniewa Kiernikowskiego, by otoczył pasterska troską otoczył parafię w Kostomłotach. Ten, 1 września 2007 roku mianował proboszczem katolickiej parafii obrządku bizantyjsko-słowiańskiego w Kostomłotach ks. Zbigniewa NIkoniuka.

NASZE DZIŚ I NASZE JUTRO

Nasza wspólnota liczy sobie 120 osób i chociaż niewilelka to swym duchem umiłowania Kościoła katolickiego i charyzmatu jedności promieniuje niemal na całą Polskę a nawet poza jej granice. Kostomłoty każdego roku odwiedza tysiące pielgrzymów i turystów.
Do naszego sanktuarium Męczenników Podlaskich przybywają również teologowie i działacze ekumeniczni, by tu na odbywających się od kilkunastu lat Spotkaniach Ekumenicznych modlić się o jedność.
Z inicjatywy proboszcza parafii Ks. Zbigniewa Nikoniuka na przełomie maja i czerwca 2008 roku odbyła się Pierwsza Pielgrzymka Jedności z Kostomłotów do Pratulina. Jej wyjątkowość wyraziła w tym, iż po raz pierwszy do grobu Unickich Męczenników połączeni modlitwą wędrowali obok siebie katolicy - wierni i duchowni obu obrządków wschodniego i zachodniego z Polski, Ukrainy i Białorusi. Wymarsz pielgrzymki poprzedziła Boska Liturgia sprawowana w kostomłockiej cerkwi pod przewodnictwem ojca archimandryty dra Sergiusza Gajka, Wizytatora Apostolskiego z ramienia Stolicy Świętej dla katolików obrządku greckokatolickiego na Białorusi, który pobłogosławił pielgrzymom na pątnicza drogę. Na pielgrzymim szlaku pątnicy doświadczali chrześcijańskiej dobroci i gościnności. Należy tu szczególnie podziękować mieszkańcom Dobratycz, Terespola na czele z ówczesnym dziekanem Ks. Ryszardem Andruszczakiem. Drugiego dnia wędrówki bardzo gościnnie zostali podjęci przez mieszkańców Bohukał, pierwszej wioski parafii pratulińskiej. Trud pielgrzymi uwieńczyła uroczysta Boska Liturgia sprawowana przy relikwiach świętych Męczenników. Przewodniczył jej ks. mitrat, dr Stefan Batruch proboszcz greckokatolickiej parafii obrządku bizantyjsko-ukraińskiego w Lublinie. Homilię wygłosił były kustosz Sanktuarium w Pratulinie, obecnie proboszcz rzymskokatolickiej parafii św. Michała w Białej Podlaskiej ks. Henryk Jakubowicz. Współkoncelebrowali: gospodarz Sanktuarium ks. Marek Kot, o. Igor Kondratiew proboszcz greckokatolickiej parafii w Brześciu na Białorusi, ks. Robert Sierociuk wikariusz parafii rzymskokatolickiej w Piszczacu, diakon parafii greckokatolickiej św. Jozafata w Lublinie ks. Piotr Siwicki oraz proboszcz kostomłocki ks. Zbigniew Nikoniuk organizator pielgrzymki. Idea ta została entuzjastycznie przyjęta i będzie kontynuowana.
Pielgrzymkę zakończyły uroczystości odpustowe ku czci Męczenników z Pratulina w kostomłockiej cerkwi. W sobotni wieczór, 31 maja odbyła się wspaniała biesiada pieśni słowiańskiej. W niepowtarzalnej atmosferze nadbużańskiej przyrody, płonących ognisk oraz kąsających komarów :-) niemal do białego rana śpiewano pieśni, rzewne dumki ukraińskie, chwytające za serce białoruskie pieśni i skoczne polskie kujawiaki.
W odpustową niedzielę, 1 czerwca, przy pięknej pogodzie Boską Liturgię sprawowano przy polowym ołtarzu. Pod przewodnictwem ojca Dymitra Gryszana z Witebska (Białoruś) koncelebrowało ją kilku kapłanów obu obrządków. Liturgię poprzedził uroczysty akatyst ku czci Męczeników Pratulińskich wykonany przez pielgrzymów z greckokatolickiej parafii z pobliskiego Brześcia. Po liturgii odbyła się uroczysta trzykrotna procesja wokół cerkwi.
Uroczystość uświetnił przepiękny koncert strażackiej orkiestry dętej z Łomaz.
Na koniec wszyscy, bez wyjątku parafianie, przybyli goście, pielgrzymi i turyści zasiedli pod gołym, rozświetlonym czerwcowym słońcem niebem do jednego wielkiego stołu, który uginał się pod stertą 500 porcji pieczonego indyka. To się nazywa prawdziwa słowiańska biesiada :-). Pozostaje wierzyć, że jej sława rozniesie się daleko i z roku na rok przyciągać będzie coraz liczniejszą rzeszę uczestników.
Niezwykłą popularnością cieszy się od lat główny odpust parafialny św. Nikity. Jego obchody wypadają zawsze w jedną z wrześniowych niedziel. Czym jeszcze żyje nasza wspólnota.
W obrządku wschodnim wielką wagę przywiązujemy do śpiewu. Nie używa się u nas organów. Jedynym instrumentem jest ludzki głos. Stąd „źrenicę” duszpasterskiej troski stanowi parafialny chór. Składa się on z kilkunastu osób zwanych „piewczymi”. W listopadzie 2008 nasz chór wziął w Przeglądzie Chórów parafialnych w Polubiczach, zorganizowanym z inicjatywy i staraniem proboszcza tamtej parafii Ks. Józefa Nikoniuka. Od tego czasu przeżywamy drugą młodość :-), ponieważ szeregi chóru zasiliły kolejne osoby, zwłaszcza mężczyźni. Śpiew cerkiewny jest śpiewem wielogłosowym, dlatego wymaga ogromnego wysiłku i wielu prób. Nasz chór więc ćwiczy co tydzień nieraz po 3 godziny.
Parafia Kostomłocka ma swoje specjalne miejsce w życiu lokalnego Kościoła. Raz do roku, 24 stycznia w katedrze siedleckiej sprawujemy, transmitowaną przez radio Liturgię Świętego Jana Złotoustego. Naszą modlitwę uświetnia obecność i posługa Słowa Bożego J.E. Ks. Biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego, któremu składamy serdeczne Bóg zapłać oraz nasze tradycyjne życzenia: ”Mnohije Lieta!”
Oprócz więzi z łacińską diecezją siedlecką szczególnie nam drogą jest kościelna komunia i ludzka przyjaźń z siostrzanymi parafiami greckokatolickimi w Polsce z Kościołem Greckokatolickim Obrządku Ukraińskobizantyjskiego, z ich pasterzem Najdostojniejszym Księdzem Arcybiskupem Janem Martyniakiem, wspólnotą Greckokatolickiego Seminarium Duchownego w Lublinie; z grekokatolikami na Ukrainie z ich pasterzem Jego Eminencją Ks. Kardynałem Lubomyrem Huzarem oraz odradzającą się wspólnotą grekokatolików na Białorusi z O. Archimadrytą Sergiuszem Gajkiem i wspólnotą seminaryjną w Drohiczynie nad Bugiem. Trudno wyrazić radość i wdzięczność za okazywaną nam braterską miłość i pomoc. Nasza wspólnota każdego dnia dziękuje za nich Bogu, wspominając w kanonie Liturgii imiona Dostojnych Pasterzy tych Kościołów.
W sposób szczególny wdzięczni jesteśmy Bogu za życzliwość greckokatolickiej parafii obrządku ukraińskobizantyjskiego w Lublinie, z ich proboszczem Ks. Dr Stefanem Batruchem. Na ich zaproszenie mogliśmy już nie raz przeżywać radość wspólnej Liturgii czy to z okazji parafialnego odpustu w Lublinie czy wreszcie z uroczystości wspomnienia św. Męczenników z Pratulina organizowanego przez nich od wielu lat w dawnej unickiej katedrze, dziś bazylice i sanktuarium Matki Bożej „na górce” w Chełmie. Ta liturgia, której towarzyszy przepiękny śpiew chóru lubelskich seminarzystów naprawdę porywa serce ku niebu. W tym roku nasza parafia została wyróżniona, gdyż homilię w czasie liturgii miał zaszczyt wygłosić kostomłocki proboszcz.
Naszym charyzmatem jest budowanie jedności Kościoła także przez zwyczajną ludzką otwartość i gościnność. Stąd, mimo braku dogodnych warunków lokalowych odwiedzają nas liczne grupy młodzieży, spędzającej tu pod namiotami i w prowizorycznych domkach letniskowych swoje rekolekcje, dni skupienia, biwaki i letnie obozy. Odwiedzają nas harcerze, członkowie różnych ruchów i wspólnot kościelnych, studenci i uczniowie. Młodych przyciąga nie tylko duch kostomłockiej parafii i niepowtarzalna atmosfera naszej cerkiewki, gdzie można się zadumać w modlitwie przed ikonami w blasku cerkiewnych lampek i świec, ale także piękno nadbużańskiej doliny, wyjątkowo czysta przyroda, możliwość korzystania z przyjemności jazdy konnej, w kostomłockiej szkółce jeździeckiej, spływów kajakowych ostatnią „dziką” rzeką Europy, a także możliwością przeżycia wielu cudownych wycieczek rowerowych i pieszych po okolicy, pełnej tajemniczych i przeciekawych miejsc na czele z pobliskim z Sanktuarium Matki Bożej Kodeńskiej po rozliczne bunkry twierdzy brzeskiej i tatarskie Mizary.
Najważniejszym wyzwaniem stającym przed naszą parafią jest więc stworzenie dla nich odpowiedniej bazy lokalowej i zaplecza. Z Boża pomocą i wsparciem dobrych ludzi chcemy stworzyć dom zwany „Stanicą Jedności”. (O tym szerzej można przeczytać na naszej stronie internetowej pod specjalną zakładką)